Pożar w lakierni w Wieluniu

Kancelaria Janowski i Wspólnicy
DalejKontakt

W ostatni piątek w lakierni Wieltonu, producenta naczep, wybuchł pożar. Ogień doszczętnie pochłonął halę wielkości 1,5 tys. m² wraz z jej wyposażeniem. Strażacy zdołali na tyle opanować sytuację, że pożar nie rozprzestrzenił się na sąsiadujące hale i magazyny, w których przechowywane są lakiery i rozpuszczalniki. W innym przypadku konsekwencje mogłyby być katastrofalne. Z racji poniesionych strat zdecydowano jednak o rozbiórce obiektu.

Przyczyna pożaru nie jest na ten moment znana. Nieoszacowane pozostają także ostateczne straty. Choć w związku z tym, że Wielton to spółka akcyjna już mówi się o samym spadku wartości firmy rzędu 40 milionów złotych. Reakcja giełdy wynika z obaw o to, czy polski producent będzie w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań i realizować zamówienia jak dotychczas.

Proces produkcyjny oczywiście został wstrzymany, choć w tym miejscu realizowany był tylko częściowo. Na szczęście firma posiada dwie inne lakiernie, które będą musiały zwiększyć swoje moce przerobowe, aby zrealizować wszystkie przyjęte przez Spółkę zamówienia. Wielton zapowiedział także, że będzie korzystał z pomocy i usług swoich kooperantów, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Mienie spółki na szczęście było ubezpieczone od wszystkich ryzyk, więc odbudowa hali nie powinna stanowić zbyt dużego obciążania dla firmy.

Pytanie jednak, czy spółka posiadała także ubezpieczenie utraty zysku?

Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że często szkoda w mieniu to tak naprawdę mniejsza część strat związanych np. z takim pożarem. Doskonale widać to na opisanym przykładzie, gdzie nagle okazuje się, że:

  • trzeba znaleźć inne miejsce do kontynuowania produkcji,
  • realizacji zobowiązań bieżących
  • jak i nadchodzących zleceń.

Odbudowa doszczętnie spalonej hali zajmie na pewno sporo czasu, czasu w którym aby nadal istnieć firma potrzebuje kontynuować swoją działalność. Szczęśliwie Wielton posiada także dwie dodatkowe lakiernie, w których mogą być realizowane bieżące zlecenia. Niestety nie każdy zakład produkcyjny będzie miał tyle szczęścia – czasem bowiem proces produkcji odbywa się w jednym miejscu. Tak było w przypadku łódzkiej fabryki Coko-Werk, która w 2015 roku spłonęła w całości.Brak ubezpieczenia utraty zysku w takim przypadku oznaczałby z dużą dozą prawdopodobieństwa koniec działalności.

Zachęcamy zatem przedsiębiorców, a już w szczególności firmy produkcyjne, do zapoznania się z ofertą ubezpieczenia utraty zysku, które powinno stanowić dodatek do polisy mienia. Dlaczego? Ponieważ szkoda w mieniu to początek efektu domino – za tym idzie przestój w działalności, brak realizacji przyjętych zamówień, utrata przyszłych możliwych zleceń, zerwanie kontraktów, obniżenie wartości spółki.

Chcesz dowiedzieć się więcej o ubezpieczeniu utraty zysku? Zadzwoń do nas lub poczytaj na naszej stronie http://www.janowski-wspolnicy.pl/ubezpieczenia-dla-biznesu/ubezpieczenia-majatkowe/#bi
Źródło: www.farmer.pl; rf.gov.pl; www.gu.com.pl

Znamy się na ubezpieczeniach i możemy Ci pomóc!

Jesteśmy zespołem kompetentnych doradców ubezpieczeniowych.

Mamy ponad 20-letnie doświadczenie na rynku ubezpieczeniowym!

Służymy Wam pomocą i fachową radą.